Błędy filmowca których sam się nie ustrzegłem .

Znane przysłowie mówi, że człowiek uczy się na błędach. Najlepiej jednak, jeśli są to cudze błędy. Przyglądając się wielu filmowcom  i twórcom tego fachu, wybrałem najczęstsze popełniane przez nas błędy. Sam przez to przechodziłem, więc wiem, jak ich uniknąć. Chcesz je poznać? No to zaczynamy!

1.      Filmowanie pod światło

Filmowanie pod światło w plenerze lub w stronę okna w pomieszczeniu powoduje przepalanie fragmentów kadru. Przepalone miejsca to takie, w których zamiast danych na temat filmu jest biała plama. Informacje utracone w ten sposób są nie do odzyskania w postprodukcji, nawet w najbardziej zaawansowanych programach. Najlepszym rozwiązaniem jest zmiana miejsca, w którym stawiasz kamerę. Jeżeli nie masz żadnego pola manewru, a potrzebujesz akurat takiego kadru, to warto byś zaopatrzył się w szary filtr ND. Zmniejszy on ilość światła docierającego na matrycę i nie pozwoli „przepalić” najjaśniejszych fragmentów. Jeśli nie masz pewności, czy obraz nagrywa się poprawnie, przydatnym narzędziem będzie dla ciebie funkcja „zebra” – dostępna w niektórych kamerach oraz np. w oprogramowaniu Magic Lantern dla aparatów Canona. Zebra kreskuje miejsca w kadrze, które są przeeksponowane.

2.      Zbyt mała głębia ostrości

Mała głębia ostrości wydaje się bardzo atrakcyjna, zwłaszcza na fotografii. Nasze oko lubi bokeh, bo jest on dla oka naturalnym zjawiskiem. Jednak przesada nigdy nie jest wskazana. W jasnych obiektywach ciężko zapanować nad ostrością, a na małym wyświetlaczu większość rzeczy wygląda na ostre. Po zrzuceniu materiału na komputer może okazać się, że wyraźny jest tylko niewielki fragment, a inne istotne elementy są rozmazane. Nie daj się pokusie filmowania wszystkiego na przysłonie 1.8.

3.      Rezygnacja ze stabilizacji

Aparat czy kamera to nie wszystko. Slider, rig, lub statyw to podstawa dobrego ujęcia. Wbudowane w kamery stabilizacje obrazu są coraz lepsze, dokładniejsze niż w aparatach, jednak kręcąc ujęcie z ręki i tak nie wyeliminujesz wszystkich drgań nawet jeśli używasz dobrej kamery. Zadbaj o płynny, nierozedrgany obraz odpowiednimi akcesoriami, bo stabilny obraz sprawi, że twój film będzie wyglądał bardziej profesjonalnie i zapewni komfort oglądania twoim widzom.

4.      Zły dobór mikrofonu

To temat rzeka, w którym jest jedna ważna zasada: nie nagrywajmy dźwięku mikrofonami dynamicznymi! Mikrofony dynamiczne to te, które wszystkim kojarzą się na słowo „mikrofon”, ale służą głównie do śpiewania i występów na scenie. Najlepiej wybrać mikrofony pojemnościowe: shotguny, krawatowe lub stereo. Mała uwaga – wszystkie mikrofony pojemnościowe potrzebują dodatkowego zasilania.

5.      Filmowanie na płasko

Staraj się nie filmować „na płasko”, czyli ustawiając aparat prostopadle do filmowanego obiektu. Jeśli filmujesz osobę siedzącą na sofie, która stoi na tle ściany w małym pokoju, nie ustawiaj kamery na wprost sofy. Poszukaj odpowiedniego kąta, z którego uzyskasz najlepszą perspektywę. Kamera na wprost spłyca obraz i sprawia, że jest nudny.

6.      Używanie zoomu na nagraniu

Transfokacja jest wygodna, ale bardzo nienaturalna dla naszego oka. Obejrzyj film „Django” Quentina Tarantino. Reżyser wielokrotnie używa tam nie najazdu kamery, a właśnie transfokacji. Od razu zauważysz te fragmenty. U niego jest to celowa zagrywka, ale jeśli tylko jest to możliwe, lepiej podejdź z kamerą bliżej, zamiast nagrywać zbliżenie zoomem. Unikniesz nienaturalnego dla naszego oka zniekształcenia perspektywy.

To oczywiście nie wszystkie błędy, jakie popełniamy. Wybrałem akurat takie, ponieważ widzę na swoim przykładzie, że wyeliminowanie ich w pierwszej kolejności daje więcej frajdy z filmowania i pozwala zrobić krok do przodu. Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale pamiętajciej o tym, by starać się systematycznie te błędy niwelować.

pozdrawiam Dariusz


Leave a Reply